12/28/2014

Poświątecznie.



No i w końcu po świętach. Chyba już dość tego lenistwa i obżarstwa. Ile można, prawda? Pewnie większość teraz szykuje swoje stroje na wielką imprezę sylwestrową, a ja? Ja w tym roku mam w dupie tego ‘waszego’ sylwestra. Nie robię NIC.  Bez sensu, to tak naprawdę impreza na wymus. Czuję, że robię się zajebiście stara. 
W ostatnich dniach, dokładnie 26ego grudnia miał urodziny mój najwspanialszy, idol numer 1 – JARED LETO.  Już mu stuknęły 43 lata, a jak się mega trzyma. Nie jedna osoba mu tego zazdrości na bank. I pomyśleć, że sikają za nim 13stki. ;) Młody ciałem i duchem.
 No a dzisiaj  już 5ta rocznica śmierci wspaniałego perkusisty Avenged Sevenfold – Jimmy "The Rev" Sullivan…jak ten czas szybko leci.




 Wrzucam moje jakże cudne fotki, nieco mi się nudziło a świąteczna atmosfera  jeszcze się mnie trzyma, więc niczym profesjonalny fotograf poprzerabiałam trochę, oł jea. (Wiem wiem, poziom hard)














/Różowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz